Moja kochana mam nadzieje,że tam gdzie teraz jesteś poradzisz sobie i będziesz szczęśliwa!...
Nie.nie, nie martwcie się wszystkie trzy świnki morskie żyją dobrze się mają i są szczęśliwe jednak cos się zmieniło....
Moja Tosia wyjechała-nigdy nie wróci !,ale za to uszczęśliwiła pewną miłą dziewczynkę.Żyje sobie u niej w domu. Normalnie funkcjonuję ogólnie jest ok!;)
Jednak mi było dosyć przykro w poprzednim poście pisałam o narodzinach teraz o pożegnaniu.
Nie wiedziałam,że moja Lusia będzie w ciąży i też czy moja świnka odejdzie do innego domu ! nigdy nie wiesz co się zdarzy!!!..
przepraszam za ortografię.
świnka morska :0
=^-^=
piątek, 1 stycznia 2016
23.10.2015-cud!
Moja kochana Lusia-23-go zostawia mi idealny prezent! Nie wierzyłam w to co widzę!,a jednak prawda.
To niesamowite uczucie! Radość i wzruszenie. To piękne oglądać narodziny!,jednak mnie przy tym nie było, kiedy kupowałam świnkę to nie wiedziałam,że jest w ciąży! więc dla mnie ta sytuacja ma się jeszcze bardziej zaskakująco! Lusia narodziła dwie małe kruszynki...Były owłosione i miały całkowitą zdolność widzenie i chodzenia,wyglądały jak maleńkie chomiczki.:) UROCZE!!! kocham je, bardzo się do nich przywiązałam i nie wyobrażam sobie życia bez nich!!-dla kochanych Tosi i Pysi!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)